Star Trek
Nie można pominąć codziennej aktywności fanów. Co bogatsi mogą sobie na aukcji kupić malowana miniaturę z puklem włosów ukochanej pisarki. No, ale to wyjątkowy rarytas. A dla zwykłych Star Trek Są oczywiście kluby dyskusyjne, są okresowe zjazdy, gdzie można się spotkać i podyskutować. A co oprócz rozmawiania można robić na takim spotkaniu. Ba, można sobie postawić tarota przy pomocy talii Tarota z motywami i scenami z powieści Jane Austen. Ba, można zagrać sobie w grę planszową na motywach Dumy i uprzedzenia, przy okazji sprawdzając swoją wiedzę historyczną na temat epoki wiktoriańskiej.
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą
Filmy to już niemal nieodłączna codzienność. Każdy z nas lubi filmy, coraz częściej wybieramy się do kina by zobaczyć swych ulubionych aktorów w kolejnych rolach. Na produkcje filmowe wydawane są olbrzymie kwoty. Premiery filmowe to wielkie wydarzenia w skali światowej, jest to coś co znajduje się na czołówkach gazet w wielu państwach. Dodatkowo finanse jakie są poświęcane na reklamę sa niebagatelne... Ormianka efektowna majestatycznie publikuje kolorowe kaloryfery.